sobota, 7 listopada 2009

Pilne zlecenia,remont i totalny brak czasu.









Piszę w biegu bo mam na głowie trochę spraw.

Jeszcze nie przekazałam dalej mojego wyróżnienia,a tu kolejne od plastelle.Dziękuję kochana!

Jak sie trochę obrobię to nadrobię zaległości.

A mam dwie kopie do wykończenia,Matki Bożej Pocieszenia,mały remont kuchni zaczęty,chałupę na jutro muszę jeszcze namalować albo wiatrak i do znajomej na malowanie jechać...

Jak już coś się trafi to 100 rzeczy naraz,a tak to cisza w eterze..

Dopisane 2 godzinki później.


Włączyłam pałera,trochę czekolady,ciasteczek i już mam prawie skończoną chałupę.Akwarela na papierze.Bez słodyczy nie dałabym rady o tej godzinie...Zawsze zresztą przed robotą,muszę się porządnie najeść i poprawić słodkościami.Z pustym brzuchem nie mam kompletnie natchnienia.

5 komentarzy:

bestyjeczka pisze...

Piękne prace, nie wiem już która bardziej mi się podoba kopia czy akwarela. Super!

blog niedzielny pisze...

a czy mozna mamalowac czas ?

arctia pisze...

uwielbiam takie swojskie klimaty. bajka...

Małgosiaart pisze...

Ciekawe prace:)Czekam na więcej zdjęć:) Skąd ja to znam - czekoladka wspomaga to fakt;))

ach1974 pisze...

Pomimo, że jesteś bardzo zajęta, może znajdziesz chwilkę zaglądnąć do mnie... i odebrać wyróżnienie....