
Najpierw całą kartkę pokrywam czarną herbata, bardzo delikatnie rozcierając i ściągając nadmiar farby ręcznikiem papierowym.Potem przyciemniam po rogach.
Jeszcze poprawiamy pędzlem i też nadmiar papierowym ręcznikiem ściągamy.
Pora na szkic.Nie patrzcie na fatalnie zaostrzony ołówek:) .Polecam ołówek automatyczny z grafitem HB lub twardszy.Lubię nim robić takie małe szczególiki i nie trzeba ostrzyć co chwila.
Na całości zapełniam bardzo rozcieńczoną farbą wszystkie płaszczyzny, zaczynam potem dopracowywać szczegóły i przyciemniać poszczególne fragmenty.

I efekt końcowy.Nie widać tego na zdjęciu ale jeszcze delikatnie spryskałam w niektórych miejscach szczoteczką do zębów zamoczoną w farbie. To daje jeszcze jeden efekt starości, ale nie każdy go lubi bo kojarzy się z muchami i ich śladami bytowania tu i ówdzie.Dlatego trzeba to zrobic delikatnie , aby zostawione przez szczoteczkę kropeczki duże nie byly.
Zapomniałam dodać, że rycinki są kopią rycin z 1885roku autorstwa Otto Wilhelma Thome.Ja je tylko dodatkowo postarzyłam.
Dziękuję bardzo za wszystkie znaczki! Takie oto dostałam. O tym Ale co dalej jeszcze napiszę.
Od Kind http://rzeczgustu.blogspot.com/
Miłego dnia!
PS.Co chwila coś poprawiam w tym poście bo mi blogger wariuje i literówki robi.Przepraszam jak traficie na coś dziwnego.
13 komentarzy:
Bardzo pięna i pomysłowa praca !!!
Pozdrawiam
Aga
Cudne te Twoje akwarelki:)
Wiedziałam za co Ci przyznaję wyróżnienia. Dzięki bardzo za tajniki, rycina jest PRZECUDOWNA!!!! Uwielbiam do Ciebie zaglądać...Miłego dnia!!!!
Och wszystko wydaje się takie proste, kiedy o tym piszesz i pokazujesz, ale wiem, że nigdy nie dorównam Twoim niezwykłym zdolnościom... jestem pod wrażeniem Twoich akwarelek:)))
Zatęskniłam (za studiami),teraz nie mam tyle czasu.Rycina piękna (wiem że pracowita (;)
Gratuluję wyróżnień.
Utalentowana niezmiernie z Ciebie osóbka!!! Mowę mi odebrało na widok Twoich akwarelek.
Pozdrawiam cieplutko.
Kaprys-pomysł nie mój ,to kopia.Ale dziękuję.Jeszcze nie zabieram sie za rozkładanie roślin na części pierwsze,ale kto wie może kiedyś.
Manualnie,dzięki staram się jak mogę.
Bestyjeczka cieszę sie ogromnie,że tak lubisz do mnie wpadać,ja też życzę miłego dnia.
Jolinko ty już nie bądź taka skromna,bo takie cuda robisz,że ja nie dorównam twoim witrażom,tildowym pięknościom i jajom niezwykłym,ech nawet nie próbuję.
Lovely Home ja tez tęsknię ,dlatego muszę sobie tak szczegółowo postudiować.Próbuję ostatnio u ciebie zostawić komentarz ale coś dziwnego się dzieje z postami,raz są raz znikają i nie mogłam pozostawić śladu.Nie wiem czyja to wina.
Ita- dziękuję,dziękuję:)
matko jedyna jak ty to pieknie robisz,chyba nie przestane u ciebie podziwiac musze sprobowac kiedys sama zrobic tak jak ty ,cos kiedyxs probowalam ze z braku wiegy nic mi nie wychodzilo prosze o wiecej takich kursow :)
Bardzo piękne...wspomniały mi się lata studiów :)oraz zielniki pewnego artysty :))
Kochana!!!Jaki super pomysł chyba sama zrobie sobie do kuchni taka rycine,pewnie nie wyjdzie taka piekna jak Twoja ale sprobuje!!!Pozdrawiam masz talent kobieto!!!!!!!!!!!!!!Zapraszam do siebie !!!
Ha! Jestem pod ogromnym wrażeniem!!! Powaliła mnie Twoja akwarelka!
Chyba sobie kupię farby akwarelowe, to tak na marginesie...
Witaj,
Z tym blogerem ja tez różne przygody miewam, 2 razy dodawałam Twojego bloga do ulubionych i szukam szukam i nie ma, mam nadzieję, że tym razem się udało :) Cudowne rzeczy tworzysz, strasznie mi się podobają. Wiesz ja tęsknię bardzo do malarstwa olejnego,dawno nic ta techniką nie zmalowałam, chyba się zmobilizuję.
Pisanki i szare koszyki - cudne - bardzo w moim klimacie :))
Bardzo tu klimatycznie u Ciebie.
Pozdrawiam wiosennie.
Znakomite akwarele, ja niestety nie czuję tej techniki.
Maluję olejami i farbami witrażowymi na szkle.
Też w/g starych rycin.
Zajrzyj do mnie i powiedz co sądzisz o moich pracach.
Pozdrawiam
http://arterustica.pl/
Olga
Prześlij komentarz