piątek, 14 sierpnia 2009

Ucieczka
















Jedyna moja ucieczka i sposób na stres i złe chwile to...malarstwo.

Siedziałam i dłubałam akwarelkę 10x15cm.
Kilka godzin nie myślenia o niczym innym,szkoda tylko że tak krótko ...



W roli głównej: Pan Arcydzięgiel litwor


Podobny do kopru,ale tylko z kwiatostanu,bo liście zupełnie inne.
Zarówno korzeń,jak i owoce mają przyjemny aromatyczny zapach i korzenny smak

Korzeń arcydzięglu stosowany jest w postaci odwarów,nalewek lub jako składnik mieszanek ziołowych przy schorzeniach przewodu pokarmowego,braku apetytu,zgadze,wzdęciach itp.Zioło jest również stosowane jako przyprawa,przy produkcji likierów oraz w przemyśle perfumeryjnym.



Uwaga! Zbyt duże dawki mogą prowadzić do uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego.
Więc nie polecam zabawy w znachora,jeśli ktoś nie ma doświadczenia .

7 komentarzy:

Manualnie.pl pisze...

Piękna akwarelka! Uwielbiam Twoje prace:)
Pozdrawiam cieplutko,
Katarzyna

blog niedzielny pisze...

przepiekne ,jak bardzo zazdrosze ludziom ktorzy maja naprawde talent,a nie jakies tam zdolnoci bo to nie to samo

Ludkasz pisze...

pięknie!!!!

Elle pisze...

ojej! trudno uwierzyć, że to sama malowałaś - takie to piękne! Wygląda jak wiekowa rycina z zielnika :)
Serdecznie pozdrawiam :)

plastelle pisze...

super!!!
pozdrawiam Elwira

gosiulaart pisze...

Oj dziewczyny,strasznie się cieszę,że wam się podoba ta rycinka.Bo ja polubiłam je malować i postarzać tak właśnie jakby była ze starego zielnika.Następna jest na ukończeniu,lubię takie zieleniny.

Titania pisze...

Rewelacja ten ziołowy portret! co za szczegołowe wykonanie!