środa, 12 marca 2014

Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię ...

Przyszedł czas by napisać o tym co też nowego będzie u mnie na blogu.
Po pierwsze wreszcie aparat mi funkcjonuje :) Będą zdjęcia !! Oj brakowało mi tego.

Będzie malarstwo,bo wszak to blog z założenia malarski miał być.
Ale będzie też o Tym ,którego poznałam i dzięki Któremu moje życie diametralnie się zmieniło i zmienia .I dzięki Niemu mam talent,którego marnować nie mogę ,będzie więc o samym Bogu ,Jezusie Chrystusie i Duchu Świętym.O Bogu żywym ,o Bogu osobowym ,o Bogu Miłości ,a nie o takim którego sobie zwykle wyobrażamy .
Więc kochani nawracam się od 2 lat dokładnie i mam nadzieję będę nawracać się do końca moich dni.Ogólnie mówiąc nie chcę być już letnim chrześcijaninem ,bo jak to w Piśmie Świętym  pisze: 
"Obyś był zimny albo gorący! A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust" 

A obecnie wiem,że u Boga nie ma nic pośrodku ,albo tak albo nie :) 

Tak więc,dostając nieskończoną miłość nie mogę pozostać obojętna i mój blog będzie w pewnym stopniu nowym blogiem,gdzie pragnę zaprosić Jezusa Chrystusa by kierował tym miejscem i zapraszał innych do źródła Miłości i łask.



Błogosławię wszystkich na czas Wielkiego Postu ! :D 
Jeszcze mały link o chrześcijanach idiotach ;) 


8 komentarzy:

Anna pisze...

I love this Jesus...
Anna

gosiulaart pisze...

Ja też kocham Jezusa Anno :)
Dziękuję za tą łaskę.

bestyjeczka pisze...

Syn ostatnio miał zadanie z religii - jak można świadczyć o Jezusie? Tutaj jest czarno na białym, piękne świadectwo!
Chciałabym mieć taką mocną wiarę jak Ty Gosiu, a nie taką letnią.
Uściski i czekam na kolejne posty.

Ludkasz pisze...

Pięknie to napisałaś:)
Amen:)

Ludkasz pisze...

A kazanie o.Pawlukiewicza doskonałe...przesłuchałam razi zapodałam mężowi, więc i drugi raz się pośmiałam...mądre a z humorem:)
Dziękuję za link:)

gosiulaart pisze...

bestyjeczka-świadczyć najlepiej byłoby samym sobą,ale to problem jeśli jesteśmy daleko od Boga.Mam jeszcze słabiutką wiarę,ale na obecną chwilę pewność,że Jezus żyje i to tak naprawdę serio bez ściemy.Coś zapewne więcej się podzielę tym doświadczeniem by mogli inni korzystać z tego co Pan dla każdego przygotował :) Póki co wszystko jest łaską i trzeba się modlić o łaskę zbliżenia do Boga i poznania Go.
Ludkasz-ks.Pawlukiewicz mówi prostym językiem ,trafia do młodych i nie tylko,siedzi w realiach tego świata i dlatego go lubię.Choć teraz już mi nie wystarcza i sięgam głębiej w temat.
Najwięcej się uśmiałam z kazania ks.Pawlukiewicza : Kobiecość a męskość ;) Gorąco polecam ,nawet mój mąż wysłuchał .https://www.youtube.com/watch?v=p4Qe1QFeFbo

Jolanna pisze...

Pięknie napisałaś, ja mam silną wiarę i w troskach i zmartwieniach zawsze powtarzam "Jezu - ty się troszcz" i On się troszczy, trzeba tylko cierpliwości i pogodzenia się nieraz z przykrościami, ale w końcówce zawsze jest zwycięstwo.
To niełatwa droga, ale uczy pokory i miłości. Teraz mam poważne utrapienie - mąż stracił pracę, od 3 miesięcy nie może znaleźć kolejnej. Wiara i modlitwa ratuje
mnie przed całkowitym załamaniem.
Ściskam Cię mocno.

P.S.
Tusze do szkła to - tusze alkoholowe, fajne efekty dają i szybciutko schną, są bardzo wydajne :)) wypróbuj

gosiulaart pisze...

O dokładnie Jolanna tak trzeba ufać .Te słowa ,dokładnie :Jezu, Ty się tym zajmij!,pochodzą z Aktu oddania się Jezusowi,który spisał neapolitański kapłan Don,Dolindo Ruotolo.Ponoć dostał te słowa od samego Jezusa Chrystusa i zmarł w opinii świętości.
Współczuję utraty pracy,to tak częste zmartwienie teraz wielu osób.Tylko pełne zaufanie i modlitwa nie pozwoli się załamać.Życzę mężowi by jak najszybciej znalazł coś nowego.Również ściskam i dzięki za info tuszach!